Facebook
Instagram

Warsztaty kulinarne: kuchnia męska nie tylko dla niego!

Warsztaty kulinarne: kuchnia męska nie tylko dla niego!

„Myślałem, że moja córka zadaje dużo pytań, ale myliłem się… 🙂 Te słowa po pięciu minutach skierowałem do uczestników podczas warsztatów kulinarnych w Cook Story by Samsung. Dobrze odnajduję się w chaosie, ale ten przerósł wszystko co początkowo wydawało mi się proste i oczywiste… Jednak z każdą minutą udawało mi się odzyskiwać kontrolę na polu bitwy, a dania, które wychodziły spod ręki uczestników warsztatów były bardzo smaczne. Smaczne to w sumie mało powiedziane, były cholernie dobre, a każda potrawa wyszła w punkt.

Zacznijmy od początku. Gotowanie dla innych zawsze sprawiało mi frajdę, tak samo jak opowiadanie o jedzeniu. Na ostatnich warsztatach też tak było, z małym wyjątkiem - to nie ja gotowałem. Najbardziej cieszył mnie jednak fakt, że menu, które przygotowałem zawierało przede wszystkim polskie produkty: sezonowana wołowina, delikatna wieprzowina złotnicka, a na koniec delikatna jagnięcina od Crazy Butcher

Za każdym razem jeśli macie problem, aby zdefiniować polską kuchnię, zacznijcie po prostu od kupowania polskich „produktów”, które rosły w Waszych okolicach, podżerały naszą trawę czy też ryły ryjkiem w błocie. To nie jest trudne i wtedy odpowiecie sobie na pytanie: czym jest polska kuchnia dzisiaj? Próbując łączyć te wszystkie produkty w sposób czasami oczywisty, ale rownież nietuzinkowy, tworząc coś nowego lub klasycznego na nowy sposób. Taki był mój plan na warsztaty kulinarne i mam poczucie, że wspólnie udało się nam to zrealizować.

Po krótkim wprowadzeniu wracam do kuchni, aby opowiedzieć Wam jakie dania przygotowaliśmy. Nie mogę pominąć oczywiście świetnie dobranych win, o które zadbał Mielżyński. A na koniec deser czekoladowy, który przygotowywany w pośpiechu wzbudził sporo emocji, nie mniej jednak Lindt byłby z nas dumny:)

Podczas jednego wieczoru, który i tak wydłużyliśmy o 1,5 godziny przygotowaliśmy w sumie pięć dań. Mając na uwadze, że cieżko będzie opisać je w jednym wpisie, wybrałem dla Was najciekawsze oraz w opinii uczestników najsmaczniejsze.

Warsztaty kulinarne

Studio Cook Story by Samsung

Studio Cook Story by Samsung

Kaczka z jabłkiem i rukwią wodną

Grillowany seler i sezonowany polski anrtykot z koperkiem i oliwą szczypiorkową

Wieprzowina Złotnicka

WYBRANE PRZEPISY z WARSZTATÓW KULINARNYCH

Pierś z kaczki/ grillowany burak/ jabłko/ dressing malinowo musztardowy

Czas przygotowania: 30 minut

Do przygotowania dania dla dwóch osób potrzebujemy:

  • pierś z kaczki
  • jabłko/champion (dwa plasterki na danie)
  • upieczony burak średniej wielkości ( buraka pieczemy 50 minut w piekarniku w temp 180 C)
  • dwa ząbki czosnku
  • musztardy Dijon (łyżka)
  • syrop malinowy
  • oliwa
  • sól
  • pieprz
  • rukiew wodna ( kilka listków do dania)

Przygotowanie:

Kaczka:

  • kaczą pierś dokładnie suszymy i nacinamy w kratkę skórkę, tak, aby nie naruszyć mięsa
  • układamy kaczkę na zimnej patelni, ustawiamy moc palnika na 2/3 aby tłuszcz z kaczki powoli wytapiał się, a skórka nie spaliła się. od razu. Kaczkę smażymy 8 minut od strony skóry, ( w połowie tego czasu dodajemy dwa ząbki czosnku w łupince, lekko rozgnieciony)3-4 minuty z drugiej.
  • następnie wstawiamy do piekarnika ustawionego na 180 C na 5 minut. Po wyciągnięciu z piekarnika kaczka musi odpocząć jeszcze 4 minuty.

Dressing ( w trakcie smażenia kaczki)

  • przygotowujemy dressing: łyżeczka musztardy dijon, 5 łyżek łyżki soku malinowego mieszamy ze sobą. dodajemy stopniowo oliwy ok 6-7 łyżek i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji

Burak i jabłko ( kiedy kaczka odpoczywa)

  • upieczonego buraka kroimy w plastry pół centymetrowe, marynujemy lekko w soli, cukrze, oliwie i grillujemy po 1 minucie z jednej i drugiej strony
  • jabłko kroimy w plastry 2 mm o jak największej średnicy, obtaczamy w kaczym tłuszczu pozostałym po wytopieniu i grillujemy

Podanie:

na talerzu układany dwa plastry jabłka, plasterek buraka, kilka plasterków kaczki i polewamy dressingiem. dekorujemy rukwią wodną.

Jagnięcina/ młode ziemniaki/ śmietana/ ogórek/ świeża mięta

Do przygotowania dania dla dwóch osób potrzebujemy:

  • kotleciki jagnięce ( 8 kostek w całości/rack jagnięcy)
  • Cztery ogórki gruntowe
  • pęczek pietruszki
  • łyżka bułki tartej
  • cytryna
  • Łyżeczka musztardy dijon lub innej
  • świeża mięta ( kilka listów)
  • kwaśna śmietana ( 18%)
  • młode małe ziemniaki ( 8 -10 szt )
  • sól
  • pieprz
  • tłuszcz wołowy ( dwie łyżeczki)

Jagnięcina :zamarynować w soli, pieprzu i oliwie na 10 minut

Gremolata ziołowa: pokroić bardzo drobno pół pęczku pietruszki i odrobinę mięty, wymieszać ze startą skórką cytryny wcześniej sparzonej oraz łyżką bułki tartej.

Ziemniaki: oczyścić pod zimną wodą wrzucić do garnka , zalać wodą, posolić i ugotować

Jagnięcina krok 2 rozgrzewamy tłuszcz na patelni na średnim ogniu i smażymy jagnięcinę w sumie 8 minut z każdej strony, aż będzie zarumieniona. Ściągamy z patelni, smarujemy ją delikatnie musztardą i wkładamy do piekarnika na kolejne 8 minut. Po tym czasie wykładamy jagnięcine i dajemy jej odpocząć.

Ziemniaki krok 2 ugotowane ziemniaki odcedzić i wysuszyć. Rozgrzać patelnie z tłuszczem i smażyć ziemniaki aż się przyrumienią. dodać świeży koper lub inne zioła oraz sól i pieprz. W trakcie smażenia ugnieść ziemniak i lekko praską, aby skórka się skarmelizowane

Ogórki pokroić w plasterki jak do mizerii, dodać kwaśnej śmietany, koperku, mięty oraz pieprz i sól do smaku

Podanie:

Na dwie minuty przed podaniem oprószyć jagnięcinę gremolatą i wrzucić na d piekarnika. Wykładamy ziemniaki, jagnięcinę kroimy pomiędzy kostkami na trzy kawałki i rozkładamy na ziemniakach. dodajemy ogórki z śmietaną oraz miętą.

Fondant czekoladowy

  • 120 gr czekolady Lindt (70% kakao)
  • 110 gr masła
  • 75 gr mąki
  • 3 jajka
  • 75 gr cukru

Przygotowanie:

Czekoladę roztapiamy z masłem w misce nad garnkiem z gotującą wodą, po czym odstawiamy do ostygnięcia.

Jajka ucieramy z cukrem mikserem około 7 minut aż zmienią kolor na biały i staną się puszyste. Do ubitych jajek dodajemy przesianą mąkę, a potem stopniowo dodajemy czekoladę ostudzoną czekoladę

Foremki dokładnie wysmarować wewnątrz masłem i obsypać kakao.

Do foremki ceramicznej wlewamy na wysokość 4-5 cm masę czekoladową i wstawiamy do piekarnika Pieczemy w piekarniku z termoobiegiem w temp 180 cod 10 do 12 minut maksymalnie. nie krócej nie dłużej.

W trakcie naszego kulinarnego wieczoru starałem się przekazazać jedną z najważniejszych według mnie zasadqd w kuchni: szanuj dobry produkt i wykorzystaj go maksymalnie oddając przy tym całą swoją pasje serducho i pasje na talerzu.

Smacznego!

Podziel się ze znajomymi:

Brak komentarzy

Napisz komentarz