Facebook
Instagram

Hamburger w bułce maślanej

Hamburger w bułce maślanej

“Witajcie w klubie kulinarnym :)” - tymi słowami moja córka zapowiada w materiale video przygotowanie ciasta na bułki hamburgerowe. Wiem, wiem: hamburgery są już passe! Warszawiacy zmieniają swoje upodobania co sezon, odkrywając coraz to lepsze street foodowe smakołyki. Zabytkiem na mapie Warszawy jest dziś Bobby Burger, który przypomina nam o szale na hamburgery i zachwyt nad wszystkim, co dalekie jest od smacznego burgera. Na szczęście - poza tą sieciówką - można jeszcze znaleźć kilka dobrych lokalizacji. Nie ma to jednak, jak przyrządzić hamburgera samemu.

Trzynaście lat temu, kiedy dowiedziałem się czym jest wołowina rasy  „Black Angus to poczułem, że było to odkrycie na miarę sexu w czasach licealnych. Nie miałem pojęcia, że mięso w bułce może tak genialnie smakować. Każdy kto to czyta, musi mieć świadomość, że kiedyś pytanie o rodzaj mięsa w hamburgerze wiązało się z odpowiedzią - bierzesz pan czy nie. Zmielona wołowina, której wtedy spróbowałem była jeszcze lekko podwędzana na grillu Webber. Dymny posmak powodował, że z każdym kęsem mój świat ograniczał się do 30 stopni z widokiem na wyciekające soki i cheddar.

Moja córka kocha wołowinę pod wieloma postaciami: steka, ragu, w sosie bolognese, ale hamburgera miłością nie mniejszą. Może to mieć związek z tym, że mama Hanki zjadła ich co najmniej kilka, kiedy naturalnym środowiskiem córki były jeszcze wody płodowe:) Moja „pijaweczka” (sorry, od 4 tygodni oglądamy z Hanką non stop Hotel Transylwania) swojego pierwszego,  średnio wysmażonego hamburgera konsumowała jak skończyła trzy latka. Jak wspomniałem, że chce dodać wzmiankę na blogu, jej reakcja była natychmiastowa: Tak, pamiętam! To były moje urodziny:) Przez moment miałem wątpliwości, jakim cudem kojarzy ten moment, ale po chwili doszło do mnie, że przecież kobieca pamięć jest niezawodna 😉

Wracając do jedzenia. Nawet najlepsze mięso nie udźwignie braku dobrej bułki. Spełnia ona ogromną rolę w całej kompozycji. Ma za zadanie uzupełnić i tworzyć harmonię ze smakiem hamburgera. Nie może za bardzo wchłonąć środka, jak to często bywa z bułkami typu „powietrze” i dominować w smaku. Ma go podbijać i łączyć się z mięsem jak makaron z sosem. Celem ułatwienia Wam zadania, nie będę rozbijał postu na przygotowanie samego hamburgera i wypieku bułki, gdyż to bez sensu. Jak przygotujecie dobrą bułkę maślaną, to reszta już pójdzie gładko.

Nie czuję się ekspertem w wypiekach, choć byłoby fałszywą skromnością, gdybym napisał, że moje wyszły przeciętne. Zdecydowanie, z każdą kolejną próbą, czułem coraz większe zadowolenie, także śmiało podpisuję się upaćkanymi w cieście drożdżowym obiema rękoma Hanki, że będziecie zadowoleni:) Fajny przepis znalazłem również na tej stronie, ale ten poniższy jest w punkt:)

Składniki na 8 bułek:

  • 250 ml mleka, letniego
  • 3 łyżki masła, najlepiej roztopione i  przestudzone
  • 2 łyżki cukru
  • 1  mała łyżeczka sol
  • 15  g drożdży świeżych
  • 1 jajko
  • 2,5 szklanki mąki pszennej

Na koniec:

  • żółtko
  • łyżka mleka
  • sezam do posypania

Przygotowanie bułek

W przypadku świeżych drożdży zaczynamy od przygotowania zaczynu. Do miseczki dodajemy: drożdże, cukier, trzy łyżki mąki i 1/4 szklankę ciepłego mleka. Wszystko ze sobą mieszamy, żeby nie było grudek i odstawiamy na 15 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie dodajemy wszystkie składniki i mieszamy ze sobą bardzo dokładnie. Ciasto musi być gładkie, elastyczne i nie kleić się do rąk. Wyrabiany ok 10 minut. Po czym formujemy kulę, obsypujemy trochę mąką i odstawiamy  do wyrośnięcia na 1,5 h przykrywając ciasto ręcznikiem.

Po upływie 90 minut formujemy 8 mniejszych kulek. Ja to robię podobnie jak z kulkami do pizzy, czyli boki ciasta trochę jakbyśmy naciągali pod spód kulki. Następnie układamy na papierze do pieczenia, dociskamy i przykrywamy dając im kolejne 40 minut na wyrośnięcie

Przed pieczeniem smarujemy delikatnie żółtkiem wymieszanym z łyżką mleka i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 na 12-14 minut. Wcześniej można pospać bułki sezamem.

Bułki maślane

Składniki na hamburgera

  • Mięso: 250 g zmielonej wołowiny dobrej jakości od rzeźnika. Idealnie jak wybierzecie sobie sami bardziej tłuste kawałki i poprosicie o zmielenie na miejscu, np łopatka, zrazowa górna, idealnie kawałek rib eye’a, który ma sporo przerostów. Tłucz jest ważny w przypadku burgera, gdyż jest nie tylko nośnikiem smaku, dale nadaje mięsu soczystości. Więcej o wołowinie piszę tutaj.

Dodatki:

  • Ser cheddar
  • Pikle
  • Cebula czerwona
  • Pomidor
  • Sałata
  • Musztarda dijon
  • Ketchup
  • Chili
  • Boczek;)

 

 

Przygotowanie hamburgera

Mięso przyprawić dobrze solą i pieprzem. To w zupełności wystarczy, ale jeśli chcecie eksperymentować, to oczywiście wedle uznania. Możecie dodać pietruszkę, paprykę wędzoną, czy tez kumin...  Dokładnie mieszamy mięso, co jakiś czas namaczając dłonie, w wyniku czego nasze mięso na hamburgery będą dobrze „związane” od środka.

Ważne! Średnica hamburgera musi być szersza niż bułki o 2 cm, gdyż w trakcie  smażenia hamburger zmniejsza objętość i nabiera grubości. Dlatego istotne jest, aby czasami docinać go trakcie grillowania. Mięso smażymy 3-4 minuty z jednej i drugiej strony w zależności jakiej mamy grubości hamburgera na żeliwnej patelni lub na grillu, idealnie z opcją wędzenia. W momencie odwrócenia wołowiny na drugą stronę kładziecie plasterek sera cheddar i czekacie, aż się usmażmy z drugiej strony.

Bułkę do hamburgera kroimy na pół i przypiekamy od strony wewnętrznej. Kiedy będą już dobrze zrumienione ściągamy z patelni smarujemy musztardą, ketchupem ( można przygotować jakiś sos oryginalny) i dodajemy resztę dodatków.

Mój pierwszy hamburger, to była wydrążona bułka z polskim mielonym w środku, z dużą ilością ketchupu. Była to połowa lat 90 tych, a z tego wszystkiego ketchup i tak był dla mnie najsmaczniejszy. Dziś wypiekam bułki maślane  z moją córką tworząc prawdziwe dzieło sztuki z naszego hamburgera. Wgryzamy w niego się kiwając głową na znak porozumienia, gdyż wiem, że kolacja zaliczona.

Niesamowite jest to, jak to danie ewoluowało na przestrzeni lat. Nie tylko w mojej kuchni, ale z pewnością także Waszej. Cieszy fakt, że dziś już wiemy, jak powinien smakować prawdziwy hamburger, ale też wiemy, jak smakować nie powinien. Mnie interesuje tylko ten pierwszy scenariusz, a Was?:)

Smacznego!

Podziel się ze znajomymi:

Brak komentarzy

Napisz komentarz