Facebook
Instagram

Filmowe drinki na sylwestra

Filmowe drinki na sylwestra

Święta za nami, kolędy odśpiewane. W lodówkach światło powoli przebija się przez sterty jedzenia, a na pilotach od telewizorów pozostały już tylko ślady po wytartych przyciskach zmiany kanałów. Pomimo lekkiej stagnacji nie zwalniamy tempa. Przed nami, w opinii wielu, najważniejszy dzień imprezowy roku  - Sylwester. Moim zdaniem, dzień jak każdy inny, gdyż w roku mamy aż 365 dni na picie znakomitych drinków. Jednak pytania: co robimy w sylwestra? co będziemy jedli? no i przede wszystkim co będziemy pili? pojawiają się i u mnie.

Z tej właśnie okazji przygotowałem zestawienie pięciu najbardziej znanych filmowych drinków, które przygotujecie lub zamówicie w sylwestrową noc.  Dlaczego akurat filmowych? Od Sylwestra do końca karnawału, przez galę rozdania Oskarów, pojawi się w kinach wiele znakomitych filmów. Idąc  tym tropem warto przypomnieć sobie drinki, które wpisały się na listę pozycji obowiązkowych w koktajl barach m.in. za sprawą filmowych hitów.

French 75 – Casablanca 

Nazwa drinka pochodzi od francuskiego działka 75 mm, które było wykorzystywane podczas I Wojny Światowej i siało postrach wśród Niemców. Żołnierze francuscy wracający z okopów, często po udanym dniu lubili go uczcić szampańskim koktajlem French 75. Pokochali go również twórcy „Casablanki”, którzy postanowili osadzić film w scenerii Rick’s Cafe American - słynnej już knajpie prowadzonej przez Ricka Blaina, genialnie zagranego przez Bogarta. Skąd nazwa French 75? Ponoć skutki picia tego drinka były podobne do efektów użycia tejże broni, która, choć lekka, była niezwykle precyzyjna i skuteczna. 😉

Składniki (klasyczna wersja)

  • 40 ml Gin lub w innej wersji Koniak
  • 20 ml  Syrop cukrowy
  • 20 ml  Sok z limonki
  • 120 ml Szampan

Przygotowanie

Wszystkie składniki, oprócz szampana, wlewacie do shakera. Wymieszaną miksturę przelewacie przez sitko barmańskie do kieliszka. Dopełniacie szampanem i ozdabiacie skórką z cytryny. Szampana możecie zastąpić Prosecco.

Vesper - „Casino Royal”

Jamesa Bonda przedstawiać nie trzeba. Iana Fleminga, autora książek o przygodach brytyjskiego szpiega również. Można być rzec, że ten drugi „wlewał” w usta najsłynniejszego agenta taką ilość alkoholu, że Bond w swoich filmach, w ogóle nie trzeźwiał. 🙂 W Casino Royale, Bond po raz pierwszy zamawia oryginalną wersję swojego drinka - Vesper Martini i tym samym otwiera nowy rozdział w dziale koktajlbarów. Bo któż nie chciałby poczuć tego, co agent 007 gdy przegrywa pierwszą partię  z Le Chiffrem? Ciekawostką jest, że zaczął wygrywać, dopiero kiedy połączył Vesper Martini z digitalis. 😉 W kolejnej części Quantum of Solace wypija ich aż 6 i choć mam już taki wynik za sobą, to osobiście radzę mierzyć siły na zamiary. Vesper Martini jest bardzo wytrawny w smaku i mocny w działaniu. Zdecydowanie zadowoli facetów podczas sylwestrowej nocy.

Składniki

Przygotowanie

Wstrząsnąć z lodem, nie mieszać, udekorować spiralką z cytrynowej skórki. Zaleca się podawać w głębokim pucharze (do wina), w dużych porcjach.

Old Fashioned – Mad Men”

Serial „Mad Men”, opowiada o agencji reklamowej Sterlinga i pracujących w niej ludziach. Jednym z nich jest Don Drapper - charyzmatyczny dyrektor kreatywny, za sprawą którego Old Fashioned powrócił w wielkim stylu. W stylu Nowego Jorku lat 60-tych, gdzie rozgrywa się akcja serialu.  Old Fashioned ma o wiele dłuższą tradycję, ale to za sprawą Drappera i jego słabości do bourbonu zyskał drugie życie. Wersja serialowa odbiega nieco od oryginalnej. Brak w niej skórki pomarańczowej, którą smaruje się ranty szklanki oraz kandyzowanej wisienki. Jest za to woda gazowana, której ja osobiście nie polecam i uważam, że jest zbędnym dodatkiem. Jeśli chcecie poczytać więcej na temat historii drinka koniecznie sprawdźcie tutaj.

Składniki

  • 60 ml bourbonu
  • 4-5 kropli Angostury
  • 1 kostka cukry trzcinowego lub łyżeczka syropu cukrowego ( jak użwacie cukru będze potrzebne kilka kropel wody do rozcięczenia)
  • Pasek skórki z pomarańczy
  • Kostki lodu

Przygotowanie

W szklance przygotujcie cukier lub syrop cukrowy oraz angosturę. Dokładnie rozgniećcie/wymieszajcie. Następnie dodajcie kostki lodu z burbonem i dokładnie wymieszajcie. Skórkę pomarańczy wyciśnijcie w palcach nad szklanką, a na koniec obetrzyjcie nią jej ranty i wrzućcie do środka.

Woda gazowana i wisienka są zbędne. 😉

Manhattan – Pół żartem pół serio

Do grona gwiazd filmowych, które „nie wylewają” za kołnierz dołączyła również Marylin Monroe. W znakomitej komedii z lat 60-tych, „Pół żartem, pół serio”, Monroe gra piosenkarkę polskiego pochodzenia. Akcja kultowego już filmu dzieje się w czasach prohibicji. Suger Kane, tytułowa bohaterka, podczas podróży pociągiem na Florydę poznaje dwóch zbiegów (znakomite role Jacka Lemmona i Tony’ego Curtisa) przebranych za kobiety. W filmie nie brakuje dobrego humoru, tańca i znakomitej muzyki, a scena, w której Monroe przyrządza najsłynniejszego drinka przeszła już do legendy. No bo co zrobić kiedy ma się whisky i wermut, a brakuje szklanek? Wlać alkohole do termoforu, wymieszać i mamy gotowy koktajl Manhattan. Proste, prawda? 🙂 Nie chce zrzucać na polskie pochodzenie bohaterki filmu, ale w ekstremalnych warunkach nasza kreatywność bywa przydatna. Manhattan to klasyk nad klasykami i nie może go zabraknąć podczas sylwestrowej nocy.

Składniki

Przygotowanie

Kostki lodu włożyć do szklanicy barmańskiej, następnie wlać whiskey, wermut oraz dodać angosturę. Wymieszać dokładnie składniki przez ok. 10 sekund i przecedzić przez sitko barowe.

Sidecar – „Fajerwerki próżności” 

Jeff Bridges dał nam „Kolesia” (Dude) i sceny filmowe, w których nie rozstaje się ze swoim drinkiem, przeszły już do klasyki. Obawiam się jednak, że Lebowski, nawet jeśli pięknie zamyka nam listę „niewylewających za kołnierz”, to jego White Russian nie zda egzaminu podczas sylwestrowej nocy. Sidecar, klasyczny drink w niedocenionym filmie „Fajerwerki Próżności” Briana de Palmy na pewno tak. Genialna obsada, w rolach głównych m.in. Tom Hanks i Melannie Griffith. Łączy ich świntuszenie za placami małżonków  (standard) oraz śmiertelny wypadek, po którym uciekają z miejsca zbrodni. Bruce Willis gra tu cynicznego dziennikarza podsycającego skandal. W jednej ze scen spotyka osobę, której żona zabrania pić alkohol (jak to żona), ale w tym momencie nie może sobie odmówić i zamawia znakomity Sidecar, który z pewnością podczas imprezy noworocznej umili Wam czas. Mało tego, może i nawet napijecie się go ze swoją partnerką bez konieczności uzyskiwania zgody na wersję „bez limitu”, czyli na podwójnym koniaku.

Składniki

Przygotowanie

Życzę Wam, aby moc w Waszych shakerach wywołała tyle śmiechu i radości podczas Sylwestra, co po obejrzeniu ostatniej części Gwiezdnych Wojen. Mam nadzieję, że Wasz Last Movie Drink pięknie zamknie ten rok i spowoduje, że 2018 będzie jak open bar. Sami zdecydujecie na co macie ochotę, w jakich ilościach, a przede wszystkim z kim. 🙂

Wszystkiego dobrego!

md

Podziel się ze znajomymi:

Brak komentarzy

Napisz komentarz