Są dwa główne powody, dla których uwielbiam przygotowywać jagnięcinę. Naprawdę jest cholernie smaczna i podaje ją tylko na specjalne okazje. Taka okazja to rodzinny obiad, podczas którego jest walka o ostatni kęs łopatki jagnięcej. Inna okazja to wieczorna kolacja z wyjątkową i uroczą połówką, która doceni smak wspaniałego mięsa i nie będzie chciała uderzyć Was książką „Jadłonomia” 😉 Nota bene genialną i smaczną bardzo, ale to nie na dzisiaj.

Jagnięcina ma w sobie coś magicznego, subtelnego i delikatnego zarazem. Jej podanie sprawia, że zwykły obiad czy też kolacja powoduje u mnie niesamowite odprężenie i spokój. Być może to tylko przez Amarone, które idealnie będzie pasowało do dzisiejszego dania, a może po prostu jagnięcina tak na mnie działa. Jednak nie tylko na mnie, ponieważ polscy restauratorzy zabijają się o polską rasę Merynos, aby zaskarbić sobie podniebienia smakoszy dobrej polskiej kuchni.

Jestem jej ogromnym fanem, tym bardziej, że w Polsce jej hodowla na Podkarpaciu uchodzi za jedną z najsmaczniejszych. Co więcej, nasza jagnięcina zawiera bardzo wiele prozdrowotnych wartości, wyróżnia się niewielką zawartością tłuszczu i wyjątkową soczystością. Oczywiście, tego wszystkiego nie musicie opowiadać w trakcie wieczoru. Jest duża szansa, że nikogo nie będzie interesowało czym karmione było jagnię zanim znalazło się u Was w kuchni. Jednak to mleko matki, podhalańska trawka i zioła o właściwościach leczniczych pozwolą odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego jagnięcia była wyjątkowa już od czasów obiadów czwartkowych.

Co możecie przygotować z jagnięciny? Udziec, łopatkę – idealne na dłuższe pieczenie. Comber w całości lub pojedyncze kotleciki (najbardziej popularne, znane i drogie). Wspaniałe zupy, gulasz jagnięcy, kiełbaski, ale również steki  z polędwiczek, które mam dzisiaj zamiar przygotować.

Steki z polędwiczek jagnięcych to cudownie delikatne i mało tłuste mięso, które muśnięte sosem na bazie porto sprawi, że deser nie będzie już potrzebny, a wytrawna kuchnia na dobre zagości w Waszym menu.

Do przygotowania dzisiejszego dania dla dwóch osób potrzeba:

  • 4 polędwiczki jagnięce
  • 4  małe marchewki z natkami
  • 150 g bobu
  • 2 bataty
  • 150 g kurek
  • masło
  • szklanka porto (połowa dla kucharza, druga połowa do sosu ☺)
  • szalotka
  • ocet balsamiczny
  • łyżeczka cukru

Przygotowanie

Krok 1: Purée z batatów

Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę. Roztapiamy łyżkę masła w garnku i rumienimy lekko ziemniaki. Następnie dolewamy wody, tylko tyle, aby zakryć bataty. Gotujemy tak długo, aż będą miękkie. 15-20 minut spokojnie wystarczy. Odcedzamy i wrzucamy do blendera dodając sporą łyżkę masła i odrobinę soli do smaku. Purée musi być gładkie i kremowe. Jak już zmiksujecie, to potem z powrotem do garnka i trzymajcie temperaturę do samego podania i podegrzejcie przed podaniem.

Krok 2: Bób 

Bób wrzucamy do gotującej się osolonej wody i gotujemy, aż będzie al dente. Skórka ma być lekko twardawa, a środek już miękki. Bób gotuje się zwykle 10 minut (Pod koniec sierpnia, starszy już i twardszy od 15 do 20 minut) i po tym czasie powinien być już odpowiedni. Po odcedzeniu zalewamy zimną wodą, aby nie stracił koloru. Odłóżcie na bok i obierzcie z łupinek.

Krok 3: Obieramy marchewki, kroimy je wzdłuż na pół i wrzucamy do wrzątku na 1 minutę. Następnie zalewamy zimną wodą.

Krok 4: Na patelni rozgrzewamy masło: smażymy marchewkę, doprawiamy solą. Smażymy tak, aż będzie al dente. Czas smażenia to około 5-7 minut w zależności o grubości.

Krok 5: Kurki 

Kiedy smażymy marchewkę, roztapiamy w międzyczasie dwie lub trzy łyżki masła i wrzucamy oczyszczone wcześniej kurki. Smażymy na średnim ogniu, aby nie spalić masła około 5-7 minut, aż będą odpowiednio miękkie i przejdą aromatem masła. Grzyby przyprawiamy solą oraz pieprzem. Na sam koniec do kurek dodajemy bób na 2 minuty przed podaniem.

Krok 6: Polędwica 

Rozgrzewamy łyżkę oleju na patelni. Posypujemy solą polędwiczki i układamy na patelni. Obsmażamy je bardzo szybko z każdej ze stron około 3 minuty w totalu, aby kolor pozostał różowy w środku.

Krok 7: Sos 

Polędwiczki wyciągamy z patelni i dajemy im odpocząć.

Na rozgrzaną patelnie wrzucamy łyżkę oliwy, szalotkę i smażymy. Dodajemy odrobine cukru i zalewamy porto. Redukujemy sos, dodajemy octu i na koniec, po redukcji zimne masło, aby go zagęścić. Czas przygotowania sosu to około 2-3 minuty.

Podanie:

Wszystko podajemy na ciepłych talerzach, aby danie jak najdłużej trzymało temperaturę. Kiedy już wszystko pięknie ułożycie na talerzu, to warto rozejrzeć się za kieliszkami i uzupełnić je dobrym winem. Najlepiej takim, jakie Wam smakuje 🙂

Życzę smacznego i udanego wieczoru:)

 

 

 

Podziel się ze znajomymi:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here