Co Państwo podajecie na śniadanie? Zielone szparagi z jajkiem poche i sosem holenderskim — odpowiada kelner. Zerkam na pozycje lunchową i widzę zupę dnia – krem ze szparagów, a na danie główne risotto ze szparagami. W oczekiwaniu na danie zaglądam na Instagram i wyskakują mi #asparagus #loveszparagi oraz kolejne obrazki trzymających w dłoniach zielone bukiety niczym sztandary. Myślałem, że tylko w steak house’ach jest bardziej monotematycznie…;)

Szparagi od kilku lat w Polsce mają się świetnie. Kiedyś w ilościach hurtowych eksportowane głównie do Niemiec i Holandii (choć Ci drudzy mają takiego bzika na ich punkcie, że uznają głównie swoje), a dziś od nich uginają się stragany w lokalnych warzywniakach.

Szał na szparagi jest tak ogromny, że pierwsze pęczki kosztowały w moim warzywniaku 25 zł. No litości, nie są przecież marynowane w bourbonie i zdecydowanie wolałem poczekać, aż dostawcom przejedzie wymyślanie powodów, dla których ceny były, aż tak kosmiczne. Nie dziwi potem, że konsumenci sięgają po gorszej jakości mięso, kiedy mają do wyboru kilka nowalijek kontra kawał schabu, no ale co ja tam wiem…

Oczywiście szparagi posiadają sporo walorów smakowych oraz zdrowotnych, ale czy na pewno nie jest to lekka przesada z ilością potraw, które na nich się opierają? Jak dla mnie trochę tak, no ale, aby spełnić swój blogerski obowiązek podzielę się przepisem, w którym wykorzystam szparagi, ale ze względu na to, że traktuje je jak dodatek, połączę je również z innymi składnikami.

W swojej kuchni staram się pokazywać dania klasyczne, ale dzisiejszy przepis jest autorski (bez sosu holenderskiego) i przygotowałem go na potrzeby wpisu. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu, gdyż nie ukrywam, że sam bylem zaskoczony, jak bardzo mi smakowało, a często wyznaje zasadę, że czasami lepsze są czyjeś grzanki z serem niż najlepsze własne dania.

Co potrzebujemy, aby przygotować pastę dla dwóch osób:

  • Tagliatelle domowe 400 g
  • Pęczek szparagów zielonych
  • 6 przegrzebków
  • Groszek mrożony albo świeży
  • 1/3 kostki masła
  • Ricotta – 6 łyżek
  • Koperek
  • Sól

1) Szparagi myjemy, łamiemy grubsze końcówki — odłamują się naturalnie. Bierzemy obieraczkę do warzyw i kroimy szparagi we wstążki.

2) Do gotującej wody wrzucamy makaron tagliatelle.

3) Na  patelni smażymy groszek na maśle i jak już będzie gotowy  blendujemy na gładką masę. Jak będzie za gęsty dodajcie trochę masła.

4) Roztapiamy masło i na małym ogniu smażymy paski szparagów, aż nam zmiękną, ale nie będą rozgotowane. Próbujcie w trakcie.

5) Dodajemy 5 łyżek pure z groszku do szparagów – maja się dobrze wymieszać, a pure ma obtoczyć szparagi.

6) Następnie dodajemy ugotowany makaron oraz trochę wody z makaronu do patelni, na której macie szparagi. Łączymy wszystkie składniki. Na koniec 4 łyżki ricotty i pokrojony koperek. Jak woda wyparuje, a sos ze szparagami wymiesza się z makaronem ściągacie z ognia.

W międzyczasie ( jak makaron dochodzi na patelni)  rozgrzewamy małą patelnię, dodajemy łyżkę masła i wrzucamy przegrzebki — po minucie z jednej i drugiej strony. Wykładacie na talerz makaron, dodajecie łyżeczkę ricotty, przegrzebki oraz lekko posypujecie koperkiem. Na koniec pieprz, jak ktoś lubi.

Będę wracał do tego przepisu. Wam też od serca polecam póki sezon trwa:)

Smacznego!

Podziel się ze znajomymi:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here