Nie planowałem, że będę dzisiaj pisał o piersi z kaczki. Przekonał mnie mój kolega, dzieląc się ze mną z żalem w glosie, w jak bardzo okrutny sposób potraktował to wrażliwe i smaczne mięso. A jak doskonale wiemy, kobiety nie wybaczają. Albo wybaczają, ale nie zapominają…:)

 

Kaczka w polskiej kuchni ma długą tradycję. Zawsze zastanawia mnie, dlaczego tak smaczny i zdrowy drób musiał przez długi czas stawać w szranki z kurczakiem czy indykiem. Oczywiście – w dobrej kurce zagrodowej również drzemie potencjał, ale to kaczka stanowiła niegdyś o sile polskiego stołu. Na szczęście dziś, poza silnym eksportem, mamy dzięki sieciom handlowym szeroką dystrybucję i coraz więcej dań z kaczki w menu restauracyjnych.

Być może innym powodem mniejszej popularności kaczki może być opinia, że trudniej ją przygotować niż kurczaka. Nie jestem w stanie tego pojąć! Poznałem kilka osób, które przyrządzając kurę myślą, że to beef bourguignon :), a ten biedny kurczak bardziej marzy o chowie klatkowym, niż o kolejnej minucie na patelni…:)

Kolejny argument za kaczką to większa ilość tłuszczu. To właśnie tłuszcz chroni mięso przed wysuszeniem podczas pieczenia i smażenia, a przede wszystkim decyduje o smaku potrawy. No ale, co ja będę wychylał się w czasach Fit or die… 😉

W moim domu kaczka była bardzo popularna – zawsze w niedziele i przeważnie formie pieczonej. Dziś jednak w trosce o samopoczucie mojego kolegi, przyrządzę danie z piersi wg mojego przepisu:

Co potrzebujemy:

  • Pierś z kaczki
  • Mrożone maliny
  • Rozmaryn
  • Świeża mięta
  • Korzeń selera
  • Limonka
  • Kiwi
  • 300 ml mleka koziego
  • 100 ml porto
  • Kostka masła
  • Sól

Krok 1

Pierś myjemy i dokładnie osuszamy. Ja lekko rozgniatam kaczę pięścią od strony mięsa, aby nie była tak gruba (robie to celowo, gdyż nie korzystam z piekarnika) Skórę nacinamy w kratkę i posypujemy obficie solą od strony mięsa, ścieramy skórkę z limonki. Odstawiamy na 15 minut.

Krok 2

Seler kroimy w kostkę, w małym garnku rozpuszczamy łyżkę masła i smażymy do uzyskania lekko brązowego koloru. Następnie dodajemy szklankę mleka i na małym ogniu dusimy. Jak już seler będzie miękki, blendujemy i dodajemy trzy łyżki masła,aby pure uzyskało gładką kremowa konsystencje. Na sam koniec solimy.

Krok 3

Kaczkę kładziemy na zimnej patelni. Chodzi o to, aby tłuszcz wytapiał się powoli. Ogień bardzo umiarkowany. Smażymy do 4 minut od strony skóry, kiedy będzie już odpowiednio przyrumieniona, odwracamy na drugą stronę. Ja nie korzystam z piekarnika, traktuje kaczkę jak steka i smażę ją tak długo, aż będzie medium. W zależności od wielkości piersi, to może być 8-10 minut z drugiej strony (umiarkowany ogień jest wskazany, aby jej nie spalić), ale musicie sami to ocenić sprawdzając jej sprężystość, podobnie jak w stekach (kciuk z palcem środkowym będzie pomocny) W trakcie smażenia podlewajcie ją tłuszczem na skórze. Jak będzie lekko sprężysta i odbijała palec, to znak, że jest gotowa. Przed pokrojeniem dajmy jej dwie minuty na odpoczynek. Kaczka w środku ma być różowa i miękka.

   

Krok 4

Na osobnej patelni wrzucamy maliny, dodajemy łyżkę cukru, rozmaryn i miętę. Po minucie, 50 ml porto albo sherry. Tak z 4 minut trzymamy i redukujemy. Następnie przecedzamy sos przez sitko i dodajemy łyżkę zimnego masła, aby zagęścić.

Pierś z kaczki, sos z malin na bazie porto, pure z selera w towarzystwie mięty.

Smacznego:)

 

 

Podziel się ze znajomymi:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here