W swoim życiu przygotowałem wiele past, przeważnie motywacją do tej kolejnej, smaczniejszej była kobieta. Nic tak nie cieszy wzroku faceta, jak widok partnerki, która konsumuje przygotowany przez niego makaron, w tak intrygujący sposób, jakby bawiła się włosami. Mialem szczęście poznać kobietę dzięki, której mogę sporo o makronach napisać. Ale tylko o makaronach, reszta historii wymaga autoryzacji.. 😉

 

To właśnie czyni kuchnię włoską wyjątkową. Zawsze będzie towarzyszyć jej lekki flirt i cudowne chwile, aby jednak dojść do takiego poziomu „flirtu” trzeba wdzięcznego podniebienia po drugiej stronie 😉

Co jest normą w mojej „fatalnej kuchni”? Zawsze paczka makaronu i butelka wina. Jest to nieodłączny zestaw do przeżycia. A skoro już piszemy o normach, to doskonała okazja, aby zahaczyć o  Sycylię. Kraj, który poza Ojcem Chrzestnym i mafią oferuje zdecydowanie więcej ciekawych historii, przede wszystkim na talerzu.

Dzisiaj klasyk kuchni sycyliskiej – Pasta Alla Norma, która wywołuje wiele sporów, co do przepisu. Zgoda jest co do jednego, głównym składnikiem jest tu bakłażan.

Mało kojarzony z kuchnią włoską, ale Sycylia sporo czerpie z południa, którego wpływy są bardzo widoczne. Gdy spacerowałem po Palermo widziałem stragany, uginające się od melanzane, których odmian jest tyle, co u nas jabłek. Bakłażan, podobnie jak dynia sam w sobie nie ma za wiele smaku, ale bardzo dobrze je przyjmuje. Drugim ważnym ogniwem bez, którego to danie nie istnieje, to oczywiście ricotta. Świat podzielił się na ludzi, którzy uwielbiają ją na słodko, oraz na tych, którzy preferują na słono. Ta druga wersja idealnie pasuje do dań wytrawnych.

Co potrzebujemy, aby przygotować Pasta alla norma:

  • Bakłażan
  • 250 g passaty
  • Czosnek (ząbek)
  • Oliwa
  • Ricotta owcza
  • Bazylia
  • Makaron Conchiglioni ( 200 gr)
  • Oliwa
  • Sól

Bakłażana pokroić w plastry, posolić i odstawić na 30 minut, aby oddał sporo wody. Następnie kroimy go w kostkę i wrzucamy na  rozgrzaną oliwę. Jak już będzie odpowiednio zrumieniony, dodajemy czosnek, passatę i solimy.  Dusimy do 15 minut.  W międzyczasie gotujemy makaron, kiedy będzie już prawie ugotowany, odlewamy wodę i  niewielką jej cześć dodajemy do naszego sosu. Trzymamy jeszcze sos z makaronem przez 1, 5 minuty na patelni, aby dogotował się. Na  koniec rozkruszamy riccotę  ( do tego dania nie używamy pecorino) i dekorujemy bazylią.

Smacznego:)

 

 

 

Podziel się ze znajomymi:
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPasta fresca
Następny artykułPierś z kaczki
Marcin Duda
Fatalny Facet Męska kuchnia • Ojcostwo • Podróże • Miejsca • Smaki • Męski Fatalny Świat 👌😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here